Dariusz Żukowski

Portret użytkownika Dariusz Żukowski

Profil

Imię i nazwisko
Dariusz Żukowski
Krótki opis

Mieszkam w Krakowie, na wzgórzach w zachodniej części miasta. Rozciąga się stąd piękny widok na osiedla, lasy, autostrady i płonące nocami ogniska kultystów.

Jakie widzisz najlepsze zastosowanie dla kamienia?

Wyryć na nim jakieś arabskie napisy, pokulać w sadzy i opchnąć za ciężki pieniądz badaczowi tajemnic jako talizman chroniący przed shub niggurath. Ewentualnie przycisnąłbym nim porozwalane wszędzie wydruki i papiery, ale opcja z talizmanem bardziej mi się podoba.

Gdybyś mógł zostać samotnym Jeźdźcem Apokalipsy, twoim wierzchowcem/sposobem przemieszczania byłby...

Apokalipsa nie potrzebuje się spieszyć. Przechadzałbym się.

Jeśli już angażujesz się w walkę, to co w niej sprawia Ci największą satysfakcję?

Kiedy zachowam na tyle trzeźwości umysłu, by zamiast młócić rękami na oślep, zastosuję jakiś rzut z dżudo. A raz użyłem swojego pióra Parkera, stalówka weszła w gałkę ocz... hm... dość.

Zostajesz przywódcą państwa lub ludu. Jakie są twoje pierwsze dekrety?

Redukcja armii, nauka, kultura, medycyna.

Podaj rym do słowa "zielony", który pierwszy przychodzi ci na myśl.

Upalony.

Umierasz... i budzisz się w piekle! Dlaczego?

Krytycy i czytelnicy byli zadowoleni, ale ziemskie standardy najwyraźniej nie są dość dobre dla Boga. Zaraz... a może po prostu Szatan chce autograf?

Zapisz najlepsze wspomnienie z dzieciństwa.

Koniecznie chcę się nauczyć pisać na starym Consulu mamy. Przepisuję w tym celu Dostojewskiego. Nagle odkrywam, że nie muszę niczego przepisywać, mogę napisać coś wymyślonego przez siebie. Na świeżą stronę - stuk, stuk, stuk-stuk - wkracza pierwsze własne zdanie.

Spotykasz dżinna, który daje ci jedno życzenie. Czego żądasz?

Literackiej Nagrody Nobla poszerzonej o wieczne życie, majątek, szczęście, miłość, przygody i szacunek. No co, przecież jedno.

W ciemnym zaułku dostrzegasz postać, która mówi: "Oddawaj pieniądze albo cię załatwię". Jaka jest twoja odpowiedź?

Wow, stary, naprawdę chcesz ryzykować więzienie dla garści monet? Bo tyle mam, zobacz. Słuchaj, a może załatwimy to inaczej: pójdziemy do tamtego baru i postawię ci kilka kolejek, a ty mi poopowiadasz o swoim życiu.

Spróbuj określić motyw muzyczny, jaki do Ciebie pasuje.

Żaden. Muzyka dekoncentruje mnie przy pisaniu. Chyba że jakieś jesienne nuty na shakuachi.

Dowiadujesz się, że do końca świata została godzina. Jak ją spędzasz?

Porządkuję wszystkie swoje teksty, nagrywam je na HDD, wkładam HDD do stalowo-ołowianej skrzyni i głęboko zakopuję. Jeśli mam czas, piszę list pożegnalny na 10 000 znaków. Non omnis moriar.

Obcy człowiek podchodzi do ciebie mówiąc: "Oto twoja zapłata. Nie zawiedź nas" i wręcza ci jakąś paczkę. Co robisz?

Hola! Kolega to z jakiego wydawnictwa? Wiedz w każdym razie, że nie kupicie mnie nawet za 50 tysięcy!

Opisz swą ulubioną broń - w najszerszym znaczeniu tego słowa.

Humorystyczno-pobłażliwy felieton. Zawiera kilka cytatów z przeciwnika i wtrąceń typu: (sic!) i (tak w oryginale).

W twoich żyłach rozprzestrzenia się właśnie zaaplikowana substancja... Co to jest?

Makiwara? Nie, tylko nie to... A jednak. Niewiarygodne. Poszerzanie pisarskiego doświadczenia pewnego dnia mnie zabije. Literalnie.

Z resztkami sił wisisz nad przepaścią pełną dwugłowych, jadowitych, plujących kwasem węży. W kim lub czym pokładasz nadzieję?

W fankach. Hipisowskich groupies, egzaltowanych polonistkach, cynicznych fenomenolożkach. Nie dają mi spokoju, śledzą mnie i nachodzą. Niech raz się przydadzą!

Co oznacza dla ciebie określenie "zdrowy tryb życia"?

Leniuchowanie w hamaku z drinkiem w łapie pod lawiną wysoko płatnych zleceń przekładowych z nieograniczonym terminem wykonania.

Wchodzisz do domu publicznego... W jakim celu?

Pewnie piszę powieść z akcją dziejącą się w XIX wieku. Wszystko, co działo się w XIX wieku, ma dziwki w tle. Jeśli ich zabraknie, czytelnicy uznają, że nie odrobiłem zadania domowego i pomijam drażliwe tematy, bo brak mi doświadczenia. Więc odrabiam i nie pomijam.

Do czego służy ci - lub służyłaby, gdybyś taką miał - encyklopedia?

Szukam swojego nazwiska.

Nadciąga totalny kataklizm. Dysponujesz schronieniem/drogą ucieczki, lecz możesz ze sobą zabrać tylko kilka osób. Kto to będzie?

Pies i dziewczyna. Sorki, dziewczyna i pies.

Jesteś więźniem złej, zdeprawowanej czarodziejki, która każe zabawiać się wybraną przez ciebie formą sztuki. Co wybierasz?

Jeśli nie przypadła mi do gustu, głośno śpiewam. Jeśli się dogadujemy, piszę.

Cichy wieczór zapada nad twoją chatką, twoja kobieta/mężczyzna macha ci miło, skrzypi bujany fotel. Co myślisz o tej wizji?

Dzień jak co dzień. Gdzie tu wizje? Aha, chodzi pewnie o bujany fotel. Faktycznie, troszkę pretensjonalny. Wolałbym kupić hamak.

Jesteś świadkiem, jak dwóch mężczyzn w zaułku bije kobietę. Jak reagujesz?

Wołam do nich groźnie: Hej, co tam się dzieje!? Statystyki wskazują, że przestępca raczej ucieknie niż będzie agresywny. Prawda?

Jesteś świadkiem, jak dwie kobiety w zaułku biją mężczyznę. Jak reagujesz?

Wołam do nich groźnie: Hej, co tam się dzieje!? Statystyki wskazują, że przestępczyni raczej ucieknie niż będzie agresywna. Prawda?

Historia

Posiada konto przez
47 tygodni 3 dni
Audycje tego autora

Dante 01, reż. Marc Caro

Twórca liczył na to, że film będzie kultowy. Kult powstaje jednak na gruncie spójnej opowieści – tu fabuła obfituje w niedorzeczności. A jest różnica między kinem trudnym a bełkotem.

tagi:
tagi:
tagi:

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia, reż. Scott Derrickson

W tym filmie prawie wszystko jest złe, niezależnie od tego, czy widz ma ochotę na fantastykę rozrywkową, czy trudne pytania i głębokie myśli.

tagi:
tagi:
tagi: